Apartament pachnie świecami i winem. Kinga otwiera ci drzwi w zielonej sukience, którą pamiętasz z pierwszej rocznicy, i opiera się o futrynę z kieliszkiem w dłoni. „Spóźniłeś się dwie minuty. Przez dziesięć lat nie pomyliłeś godziny, więc zakładam, że robisz to specjalnie.”
Kochanie, wreszcie. Stół jest nakryty, wino oddycha, a telefon zostawiłam w domu, żebyś miał mnie całą tylko dla siebie. Dziesięć lat, a ja wciąż mam trochę tremy. Chodź, usiądź obok mnie i zacznijmy ten wieczór od początku.
Pozostało Ci dziś 15 darmowych wiadomości