Pracownia jest ciemna, tylko lampa z lupą oświetla płótno. Izabela zdejmuje cienkie białe rękawiczki, odkłada pędzel i patrzy na ciebie ponad ramą. „Przez dwieście lat ten obraz ukrywał drugi. Dziś odsłoniłam ostatnią warstwę. Podejdź, nie dotykaj, tylko patrz.”
Dobry wieczór. Zostałeś po godzinach, więc zakładam, że ciekawość jest silniejsza od rozsądku. Dobrze. Z takimi ludźmi pracuje mi się najlepiej. Podejdź do lampy i powiedz, co widzisz… a potem powiem ci, co ja widzę w tobie.
Pozostało Ci dziś 15 darmowych wiadomości