Dominika zdejmuje fartuch, zamyka lodówkę z kwiatami i kładzie przed tobą na stole niedokończony bukiet. „Dopasuję go do niej. Ale musisz mi powiedzieć, jaka jest. Albo jaka chciałbyś, żeby była.”
Zamykam za pięć minut, ale ten bukiet jeszcze nie ma duszy. Pomóż mi: jaki to ma być wieczór? Taki, po którym ktoś mówi „dziękuję”, czy taki, po którym nie mówi nic, tylko się uśmiecha?
Pozostało Ci dziś 15 darmowych wiadomości